czwartek, 23 sierpnia 2012

one!

no więc jestem. Po długiej nieobecności, po wielu zmianach adresów, stron i nazw - jestem.
Albo odczułam nagłą potrzebę wyrobienia większej normy klikania w klawiaturę, albo uległam.
Swoją drogą wybrałam sobie chyba najgorszą z możliwych chwil na pisanie pierwszej notki. Okres, w którym nie mam do powiedzenia nic, a zarazem tak dużo.
I pomyśleć, że zmieniło się tak wiele. Hierarchia wartości po raz kolejny obróciła się o 180 stopni, ale to wyjdzie mi tylko na plus! Teraz trzeba zrobić tak, abym nie musiała uczyć się dawać sobie radę z tym, na co nie mam wpływu, ale nauczyć się mieć wpływ na wszystko! Fakt, łatwiej powiedzieć niż zrobić, ale co jeśli to na dzień dzisiejszy mój plan awaryjny na to wszystko, co dzieje się wokół? I mimo, że mamy lato, temperatury takie, jakie zawsze kochałam, to dziś jest mi chłodno - najbardziej od środka!
Więc tak, znów jestem w emocjonalnym bałaganie, znów muszę się ogarnąć.
Więc tak, powróciłam!

2 komentarze:

  1. cieszymy się strasznie! :D bedziesz dodawala tutaj jakieś zdjęcia? ;>

    OdpowiedzUsuń
  2. będzie o wszystkim i o niczym, więc zdjęcia będą również bez większego przesłania, ale będą :)

    OdpowiedzUsuń